Jacek Zieliński: Musimy być przygotowani na walkę od pierwszej minuty [KONFERENCJA]
Jacek Zieliński: Musimy być przygotowani na walkę od pierwszej minuty [KONFERENCJA]
Jacek Zieliński i Nono wzięli udział w konferencji prasowej przed piątkowym meczem 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Widzewem Łódź. Przedstawiamy wypowiedzi trenera i kapitana.
Jacek Zieliński:
– Mariusz Stępiński już dziś trenował z drużyną. Jego szanse na występ to pół na pół. Czuje się dobrze, ale zakładamy, że jest pięćdziesiąt na pięćdziesiąt.
– Nie będę dziś mówił, w jakim składzie wyjdziemy. Może zmiany nasuwają się same, może będą jakieś niespodzianki. W dalszym ciągu mam szerokie pole wyboru.
– Sama waga tego meczu warunkuje nastawienie. Musimy być przygotowani na walkę, na wojnę od pierwszej minuty. I jesteśmy na to przygotowani. Widać u chłopaków duże sprężenie na treningach. Zdajemy sobie sprawę, że to jeden z naszych dwóch ostatnich finałów i zdajemy sobie sprawę, że zwycięstwo może nas już utrzymać.
– Ta szatnia i ci zawodnicy od jakiegoś czasu są przyzwyczajeni, że na koniec meczu takie mecze następują. Mieliśmy inne marzenia, ale ten wariacki sezon sprawił, że gramy o utrzymanie. Musimy być na to gotowi i jesteśmy na to gotowi.
– Nie jestem od tego, żeby oceniać Widzew. Na pewno trener Vuković tchnął w tę drużynę nowego ducha. Wygrana z Lechią była dla nich bardzo ważna. Piątkowy mecz będzie inny, bo te starcia mają swoją temperaturę. Wszystko rozstrzygnie się na boisku, nie tylko w tych aspektach piłkarskich, ale i mentalnych.
– Rozmów jest tyle, ile potrzeba. Pewnych rzeczy nie można zaniedbać, ale nie można też z pewnymi rzeczami przesadzić.
– Cały czas czujemy wsparcie Kibiców i liczymy na to wsparcie. Szczególnie w takich trudnych momentach, bo wtedy to wsparcie jest najbardziej potrzebne.
– Mariusz Fornalczyk na pewno będzie bardzo nakręcony na piątkowe spotkanie. Ale nasi chłopcy też będą bardzo nakręceni na pojedynek z nim. On rzeczywiście ma ostatnio dobry moment, gra coraz lepiej, ale nasza w tym głowa, żeby w piątek mu na to nie pozwolić.
– Rozważamy każdą możliwą opcję. Czasem decyzje personalne wynikały z tego, że stawialiśmy na najlepszych zawodników w danej chwili. Mogę zapewnić, że w piątkowy wieczór wystawimy najlepszy możliwy skład.
– Nono jest gotowy na to, żeby wyjść od pierwszej minuty, dobrze wygląda na treningach. Zobaczymy w piątek, jak będzie wyglądał skład.
– Korona jest przyzwyczajona do grania takich meczów w ostatnich latach. Nigdy nie pękała na robocie i jestem przekonany, że tak też będzie w piątek.
– Nie zwracam uwagi na wyliczenia. Statystyki są fajne, jest wielu ludzi, którzy się nimi jarają, są one dla nich najważniejsze, ale my skupiamy się na swojej pracy.
– Przy graniu tak późno nie robimy zgrupowania, bo to męczenie zawodników. W takiej sytuacji spotykamy się rano na rozruchu i jedziemy do hotelu w dniu meczu.
Nono:
– Drużyna czuje się bardzo dobrze. Mamy w szatni dużo energii i pewności siebie. Wiemy, że to dla nas finał i że musimy dać z siebie sto procent. Najważniejszą rzeczą jest to, żeby presję odłożyć na bok.
– Myślę, że to nie tylko sześć ostatnich meczów. Myślę, że w całej drugiej części sezonu poziom naszej gry nie był dobry. Zdajemy sobie z tego sprawę. Ale przed nami bardzo ważny mecz w naszym domu. To nasz moment, żeby pokazać nasz poziom i dać Kibicom zwycięstwo.
– Chciałbym powiedzieć, dlaczego nasz poziom był taki, a nie inny, ale to trudne. Trenowaliśmy bardzo ciężko, zawsze dawaliśmy z siebie wszystko na boisku. W życiu też czasem jest tak, że nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli.
– Jestem gotowy na sto procent. Chcę pomóc drużynie. Jeśli trener zdecyduje, że mam zagrać, będę gotowy, żeby dać z siebie wszystko. Jestem jednym z kapitanów tej drużyny i jestem gotowy zostawić swoje serce na boisku.
– Jestem doświadczony i nie pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. W Koronie dwukrotnie już przeżywałem coś takiego. Musimy teraz zachować spokój i odłożyć presję na bok. Musimy dać z siebie nawet nie sto, ale dwieście procent. Wiemy, że Kibice będą z nami jak zawsze i na pewno damy z siebie wszystko.
– Każdy zawodnik chce grać. Wraz z doświadczeniem nauczyłem się jednak tego, że zawsze musisz dawać z siebie wszystko, bo nigdy nie wiesz, kiedy drużyna będzie cię potrzebować. Trener ma do dyspozycji 25 zawodników, nie jest łatwo spośród nich wybrać. Nie zawsze jestem na boisku od pierwszej minuty i muszę to zaakceptować.
– To trudne po pierwszej części tego sezonu, kiedy widzieliśmy zupełnie inny poziom z naszej strony. Ale myślę, że to nie jest odpowiedni moment, żeby mówić o tym, co zrobiliśmy źle. Musimy włożyć całą naszą energię w piątkowy mecz. Musimy dać z siebie wszystko, żeby wygrać, zostać w Ekstraklasie i zmienić coś, żeby taka sytuacja nie powtórzyła się w kolejnym sezonie.