Zapraszamy na (spóźnioną) premierę [ZAPOWIEDŹ]
Zapraszamy na (spóźnioną) premierę [ZAPOWIEDŹ]
Z nadzieją na pierwsze domowe zwycięstwo w tym sezonie i podtrzymanie serii 9 meczów z rzędu bez porażki na EXBUD Arenie. W takich nastrojach Korona Kielce podejdzie do zaległego domowego starcia z Górnikiem Zabrze, które zostanie rozegrane we wtorek, 15 września, o godz. 20:30 w ramach 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Przed nami kolejny emocjonujący wieczór przy Ściegiennego 8!
To miała być wielka sierpniowa premiera. Pierwszy dzień tego letniego miesiąca i pierwsze oficjalne zawody na EXBUD Arenie w sezonie 2026/27 – mecz z Górnikiem Zabrze w 2. kolejce Ekstraklasy. W związku ze swoim udziałem w eliminacjach do europejskich pucharów Trójkolorowi zdecydowali się jednak na przełożenie go na późniejszy termin. Tym samym spotykamy się po półtora miesiąca, by wyrównać bilans ligowych gier. A okoliczności tej konfrontacji są wyjątkowo intrygujące.
Złocisto-Krwiści w ubiegłą sobotę udowodnili bowiem, że walka do ostatniego gwizdka absolutnie nie jest dla nich tylko pustym sloganem. Po fenomenalnej indywidualnej akcji Kamila Jakubczyka i bramce w doliczonym czasie gry zdobytej przez Simona Gustafsona, który otrzymał piłkę niczym na srebrnej tacy, nasi ulubieńcy wywieźli niezwykle cenne trzy punkty z Wrocławia. W ten sposób piłka nożna w całej swojej niesprawiedliwości niejako oddała to, co zabrała nam przed tygodniem w rywalizacji z Wisłą Kraków.
To na pewno buduje, ale nasz rywal w miniony weekend również napisał historię, na której może opierać swój optymizm przed wizytą w Kielcach. Górnik za sprawą dubletu Erika Prekopa w zaledwie cztery minuty odwrócił losy pojedynku z Lechem Poznań, odnosząc szóste zwycięstwo w swoim siódmym meczu w bieżących rozgrywkach. Dzięki temu Zabrzanie zawitają w nasze progi jako aktualny lider tabeli z 18 punktami w swoim dorobku. Obok czegoś takiego nie da się przejść obojętnie i wszyscy mamy świadomość, że czeka nas najprawdopodobniej najtrudniejszy jak dotychczas bój w trwającej kampanii.
– Myślę, że ten mecz będzie taką pierwszą weryfikacją tego, w jakim miejscu jesteśmy. Spotykamy się z drużyną rozpędzoną, drużyną, która naprawdę dobrze gra w piłkę i jest liderem tabeli. I to nieprzypadkowym liderem, bo Górnik sobie na to jak najbardziej zasłużył. Sam jestem ciekaw, jak to będzie wyglądało, ale wierzę w chłopaków i wierzę w pracę, którą wykonujemy. Widać, że idziemy do góry i jestem przekonany, że jutro skoczymy Górnikowi do gardła – powiedział Jacek Zieliński na przedmeczowej konferencji prasowej.
Nasz szkoleniowiec jeszcze nie będzie miał wszystkich zawodników do swojej dyspozycji. Hubert Zwoźny wciąż zmaga się z problemami po lekkim uszkodzeniu więzadła w stawie skokowym i na pewno nie znajdzie się w kadrze meczowej. Bardzo pozytywną informacją dla nas wszystkich jest natomiast powrót Dawida Błanika do treningów z pełnym obciążeniem, choć jego występu należy spodziewać się raczej dopiero po nadchodzącej przerwie na reprezentacje.
Zawsze musi być ten pierwszy raz. Premiera. W każdej dziedzinie i kwestii. Prędzej czy później ten moment po prostu nadchodzi. Czasem łatwiej, czasem z większym trudem, czasem trzeba na niego dłużej i bardziej intensywnie zapracować. Ale on na pewno nadejdzie. Nie powinno się jednak przesadnie tego oczekiwania na ową premierę wydłużać. Dlatego też liczymy na to, że czekanie na pierwszy domowy triumf w tym sezonie dobiegnie dla nas końca już we wtorek w okolicach godziny 22:30, a kielecka świątynia futbolu po raz 10. z rzędu okaże się twierdzą nie do zdobycia.
Bo premiera nieco opóźniona wcale nie musi być premierą nieudaną. Po zwycięstwo na rozgrzanej do czerwoności EXBUD Arenie – DO BOJU, KORONO!